Wybory kopertowe
- Data newsa
- Data wpisu
16 kwietnia 2020 roku premier polecił Poczcie Polskiej i PWPW przygotowanie wyborów korespondencyjnych przed ustawą, która weszła w życie 9 maja. Poczta zawarła umowy na ponad 71 mln zł brutto. W 2025 roku Mateusz Morawiecki usłyszał zarzuty. W październiku 2026 roku prokuratura nadal nazywała go jedynym podejrzanym.
Powiązane osoby
Partie
16 kwietnia 2020 roku premier Mateusz Morawiecki wydał decyzje, na mocy których Poczta Polska i Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych miały przygotować wybory prezydenckie w trybie korespondencyjnym. Głosowanie planowano na 10 maja 2020 roku. Dziennik Gazeta Prawna, który opisał raport NIK, podał, że ustawa o wyborach korespondencyjnych weszła w życie 9 maja, a NIK uznała, że decyzja premiera nie miała podstawy prawnej. Wybory w tej formule się nie odbyły.
Ta sama relacja podaje, że Poczta zawarła pięć umów na ponad 71 mln zł brutto, a ich realizacja kosztowała 66,9 mln zł brutto. Krajowe Biuro Wyborcze zakwestionowało część wydatków. Poczta dostała 53,2 mln zł rekompensaty. Wcześniejszy szacunek kosztów po stronie Poczty, też przywołany przez gazetę, sięgał prawie 700 mln zł. To była prognoza przygotowań, nie kwota wydana.
24 października 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie podała, że do śledztwa dołączyła zawiadomienia sejmowej komisji śledczej z 22 października 2024 roku. Komisja wskazała między innymi Mateusza Morawieckiego, Michała Dworczyka, Mariusza Kamińskiego, Jarosława Kaczyńskiego, marszałek Sejmu Elżbietę Witek i Jacka Sasina. Zawiadomienie komisji nie jest postawieniem zarzutów.
27 lutego 2025 roku Mateusz Morawiecki usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przy przygotowaniu wyborów bez podstawy prawnej. Onet 5 października 2026 roku napisał, powołując się na rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Antoniego Skibę, że akt oskarżenia nadal nie trafił do sądu, bo prokuratura czeka na rozpoznanie wniosków o zwolnienie tajemnicy adwokackiej dwóch świadków, oraz że Mateusz Morawiecki pozostaje jedynym podejrzanym. Ta sama relacja mówi, że śledczy chcą potem ocenić odpowiedzialność innych osób, w tym Jarosława Kaczyńskiego. Zarzut nie jest wyrokiem.
Czego źródła nie potwierdzają
Notatki mówiły, że Jarosław Gowin odszedł z rządu w proteście. Tego odejścia nie opisują źródła użyte w tym wpisie, dlatego nie ma go w metryczce. Status Jacka Sasina, Mariusza Kamińskiego, Michała Dworczyka, Elżbiety Witek i Jarosława Kaczyńskiego w przywołanych dokumentach to wskazanie w zawiadomieniu komisji, a nie status podejrzanego potwierdzony w komunikacie z października 2026 roku.
Źródła
- Dziennik Gazeta Prawna o ustaleniach NIK (otwiera się w nowej karcie)
- Prokuratura Okręgowa w Warszawie o zawiadomieniach komisji śledczej (otwiera się w nowej karcie)
- Onet o stanie śledztwa i statusie Mateusza Morawieckiego (otwiera się w nowej karcie)
Zastrzeżenia
Do tego wpisu nie dopisano materiałów w dziale Zastrzeżenia.